Plastikowe widełki w ogrodzie warzywnym: robią to wszyscy ogrodnicy – powód jest pomysłowy
Kiedy nadchodzi wiosna, miłośnicy ogrodnictwa ruszają do ziemi z wielką pasją. Sadzimy pomidory, wysiewamy sałatę i dbamy o młode, delikatne pędy warzyw. Istnieje jednak pewien frustrujący problem, który zna każdy ogrodnik: nieproszeni goście niszczący nasze plony.
Jeśli zdarzyło Ci się wejść rano do ogrodu i zastać rozkopaną ziemię, zniszczone grządki lub zjedzone sadzonki, ten trik jest właśnie dla Ciebie. Coraz więcej doświadczonych ogrodników w USA i Europie wbija w ziemię… plastikowe widelce jednorazowe. Choć brzmi to dziwnie, powód tego działania jest absolutnie genialny.
Ukryty wróg Twoich młodych sadzonek
Największym zagrożeniem dla nowo posadzonych warzyw wcale nie muszą być kaprysy pogody czy szkodniki takie jak ślimaki. Bardzo często winowajcami są domowe koty, psy oraz dzikie zwierzęta, takie jak wiewiórki, króliki czy ptaki.
Młoda, świeżo przekopana i miękka ziemia na grządkach działa na koty jak magnes – traktują ją po prostu jako idealną, gigantyczną kuwetę. Z kolei wiewiórki uwielbiają kopać w niej dołki w poszukiwaniu schronienia dla swoich zapasów. Efekt? Połamane łodygi, odsłonięte korzenie i zniszczone uprawy, w które włożyłeś mnóstwo pracy.
